Otwórz wyszukiwarkę
Zamknij wyszukiwarkę
Zaloguj się
Zaloguj się do konta golfisty

The Open – spokojny początek Meronka, Young liderem

150. The Open: Prowadzi Cameron Young przed Rorym McIlroyem. Adrian Meronk na razie 118., zaczął źle, ale dał powody, by odrodziła się cicha nadzieja na grę Polaka w rundach finałowych.

Old Course w St. Andrews pokazał pierwszego dnia wszystkie barwy szkockiego lata: świeże greeny, lekko zbrązowiałe fairwaye, głębszy brąz na poboczach pola. Trochę wiało, ale nie tak, żeby narzekać, upału też nie było. W tych warunkach wyniki okazały się nadspodziewanie dobre, lider – Amerykanin Cameron Young wykręcił świetną rundę -8 (64 uderzenia), wicelider z Irlandii Północnej Rory McIlroy był od dwa uderzenia gorszy, wyniki poniżej par miało 54 golfistów, czyli ponad jedna trzecia uczestników.

Young jest debiutantem w The Open. Rok temu był gwiazdą drugiej ligi zawodowego golfa w USA – Korn Ferry Tour, w tym sezonie już błyszczy w PGA Tour, kilka razy mijał się z wygraną o uderzenie lub dwa. W maju zajął trzecie miejsce w PGA Championship, więc golfowy Wielki Szlem nie jest już dla niego wielką tajemnicą.

Rory ścigał go spokojnie, jeden bogey, siedem razy birdie – samodzielne drugie miejsce to świetna pozycja do ataku. Za liderem i wiceliderem czai się jednak wielu wspaniałych. Na razie najbliżej jest mistrz The Players 2022 Cameron Smith (-5), ale z wynikiem -4 rundę zakończyli m. in. lider rankingu światowego Scottie Scheffler, były nr 1 Dustin Johnson, także mistrz turnieju Dubai Desert Classic z Rolex Series Victor Hovland oraz Lee Westwood. Inni bohaterowie sezonu też nie są daleko. Obrońca tytułu Collin Morikawa po rundzie 72 (par) dzieli 57. pozycję.

Adrian Meronk zaczął 150.The Open niepewnie. Trzy putty na pierwszym dołku, trzy na trzecim, seria bogeyów trwała do dziesiątego dołka i kazała z obawą myśleć o końcu rundy, gdyż była chwila, gdy Adrian Meronk z wynikiem +6 zajmował przedostatnie miejsce wśród 156 uczestników turnieju.

Dobra przemiana przyszła na dołku numer 12, par 4. Do flagi 321 metrów, piłka Adriana przeleciała 312 m, wylądowała na greenie, dwa putty i można była zapisać pierwsze w kronikach polskiego golfa birdie podczas The Open. To zagranie było jak sygnał do ataku, kolejne birdie na dołku nr 14, potem par za parem, wreszcie efektowne zakończenie dnia na dołku finałowym, tam, gdzie stoi ogromna trybuna. Koniec z bogeyami, w grze Polaka nagle pojawiło się zaufanie do własnych umiejętności i zdolność omijania pułapek pola, także na greenach. W sumie wyszło 75 uderzeń, +3, dzielone 118. miejsce (na polu w niezłym towarzystwie Sergio Garcii, Henrika Stensona, Thomasa Pietersa i Keegana Bradleya. Niby pod kreską (cut można wstępnie szacować na poziomie wyniku +1 lub par), ale Old Course w St. Andrews widział nie takie odrabianie strat.

Jeśli spojrzeć na dół tabeli widać, że kilku dawnych mistrzów zagrało raczej tak, by odświeżyć wspomnienia dumnej przeszłości, niż walczyć o Claret Jug. Klasyfikację zamykają Mark Calcavecchia (+11) i David Duval (+10). Niestety, dość blisko końca tabeli jest także Tiger Woods (+6), który, tak jak Meronk, zaczął od bogeya na pierwszym dołku, ale nagłego zwrotu akcji nie pokazał.

Druga runda Meronka, ponownie w towarzystwie Chińczyka Haotonga Li (+1) i Anglika Marcusa Armitrage’a (-1) rozpocznie się o 7.57 czasu polskiego. Całodzienna transmisja w Golf Channel Polska i Polsacie Sport Extra.

tekst: Krzysztof Rawa
zdjęcie: archiwum prywatne teamu Meronka


Więcej aktualności

Partner Strategiczny

Partner Generalny