Otwórz wyszukiwarkę
Zamknij wyszukiwarkę
Zaloguj się
Zaloguj się do konta golfisty

The Masters – rozpoczyna się sportowa uczta z udziałem Meronka

LIV Golf Miami Pro Am

Po wykwintnej kolacji, pełnej tradycyjnych baskijskich dań, którymi John Rahm chciał zaprezentować smaki swojego dzieciństwa spędzonego w Kraju Basków, przed golfową publicznością jeszcze większa uczta. Wielkoszlemowy The Masters.

Rozpoczyna się jeden z najbardziej wyczekiwanych turniejów sezonu. Wspaniałe wydarzenie na amerykańskim tourze, nie tylko ze względu na świetny poziom sportowy, ale także – a może głównie – z racji na swoją historię i kultywowane tradycje. 

The Masters odbywa się w Augusta National Golf Club w stanie Georgia od 1934 roku, zawsze w drugi weekend kwietnia. Od początku w tym samym miejscu i o tym samym czasie, jest wydarzeniem owianym lekką dozą tajemnicy i naszpikowanym surowymi tradycjami. 

Zawodnicy mogą pojawić się na turnieju jedynie po otrzymaniu zaproszenia. W 2024 roku na pierwszym tee stanie 89 graczy, lecz tylko 50 awansuje do gry w weekend. Pośród zaproszonych znajdziemy byłych triumfatorów, gwiazdy amerykańskiego i europejskiego touru, a także wschodzące talenty wśród profesjonalistów i amatorów.  W tym roku – kolejnym z rzędu – podczas pierwszego z czterech majorów będziemy mogli śledzić poczynania Adriana Meronka.

Polak zadebiutował w The Masters w ubiegłym sezonie, po rundach 73 i 76 zakończył wtedy turniej po dwóch dniach. Teraz do Wielkiego Szlema zakwalifikował się dzięki świetnej pozycji w światowym rankingu, chwilę przed przejściem do ligi LIV Golf. 

W amerykańskim stylu turniejowi towarzyszy wiele dodatkowych wydarzeń i atrakcji. We wtorek tradycyjnie odbyła się uroczysta kolacja na cześć ostatniego triumfatora. Udział w niej biorą wszyscy dotychczasowi zwycięzcy oraz członkowie zarządu Augusta National. Publikowane w mediach menu oferuje kibicom szansę na poznanie ulubionych potraw sportowców, ale także i surową ocenę zaproponowanego posiłku. Tegoroczny obrońca tytułu Hiszpan Jon Rahm przygotował dla kolegów iście iberyjską ucztę, która wzbudziła głosy zachwytu w social mediach.

29-latek pochodzący z Barikki zaserwował m.in. szereg tradycyjnych tapasów i pintxos, a w selekcji poza słynnymi iberyjskimi wędlinami, baskijskim chorizo czy krokietami, znalazł się m.in. gulasz z soczewicy. Taki, jaki gotowała jego mama. Na pierwsze danie wybrał sałatkę txangurro, czyli z mięsem docenianych jeżokrabów, dalej turbot lub stek oczywiście w baskijskim stylu, a a na deser wypełnione słodkim kremem i bitą śmietaną, wielowarstwowe milhojas.

W środę rozegrano kultowy konkurs par 3. Zawodnicy rozgrywają 9-dołkowe pole par 3 w towarzystwie rodzin, często ubranych w białe kombinezony caddiech. Często bliscy także przystępują do gry, pole roi się od małych pociech sportowców wymachujących miniaturowymi kijami. Tym razem furorę zrobiła córka Bubby Watsona, która trafiła długiego putta na greenie. Dużo uwagi przyciągało także uwielbiane amerykańskie trio Rickie Fowler, Jordan Spieth i Justin Thomas. Niegdyś dowcipni i frywolni dwudziestolatkowie, teraz siedzieli w otoczeniu partnerek i następnego pokolenia golfistów. Turniej par 3 zakończył się triumfem Fowlera, zwycięstwo miało jednak słodko-gorzki smak, od dekad obecny podczas turnieju jest przesąd, kto wygrywa środowy konkurs, nigdy nie zwycięża w niedziele. 

Meronkowi caddiowała jego partnerka Melania Bobrowicz. Samą krótką rywalizację Adrian zakończył z sumą -1, co dobrze prognozuje nadchodzące dni. 

Czuję się dobrze przygotowany do turnieju i cieszę się że już jutro gram – krótko depeszował.

Polak wystartuje o godz. 11:06 lokalnego czasu (17:06 w Polsce) w towarzystwie Amerykanów Lee Hodgesa i Greysona Murraya. 

Do obrony tytułu przystąpi oczywiście Rahm, najnowszy „nabytek” LIV Golf. Pomimo spadku napięcia pomiędzy saudyjską a amerykańską ligą dobry występ poszczególnych zawodników zdecydowanie doleje oliwy do ognia. Poza czołówka światowego rankingu i zwycięzcami z ubiegłych lat na polu zobaczymy także graczy, którzy otrzymali specjalne zaproszenia. Wśród nich znajdzie się Szwed Ludvig Aberg, który – mimo, że w turnieju grał już trzy razy – dopiero teraz zadebiutuje jako profesjonalista. Na arenie zobaczymy także pięciu amatorów, zwycięzców najważniejszych zmagań z każdego zakątka globu. 

Masters to nie tylko kultowa zielona marynarka, marzenie każdego golfisty, ale także białe kombinezony caddiech. Tradycja sięgająca początków turnieju swój początek miała w grupie miejscowych caddiech. Aż do 1983 r. Zabraniano udziału osobistych caddiech, show należało do grupy Afroamerykanów z pobliskiego Sand Hills. Większość z nich znała Augustę od fundamentów, patrzyła jak deszcz spływa po usypanych formach i jak rośnie na nich nowa trawa. Ta grupa czarnoskórych mężczyzn przez prawie pół dekady odgrywała kluczową rolę w walce o zieloną marynarkę, prowadząc i wspierając golfistów na polu pełnym wyzwań. Szukając zarobku nie planowali wznieść się na wyżyny golfowej sztuki, ale niedługo stali się jednym z najlepszych w swoim fachu. Pomimo odpowiedzialnego zadania i odpowiedniego wynagrodzenia w tamtych czasach Ameryka była państwem podziałów i segregacji rasowej. Byli uważani za niższą klasę, traktowani bez szacunku, a na polu mogli grać tylko w dni zamknięte dla klubowiczów. 

W 1975 roku w Masters wystartował pierwszy czarnoskóry golfista Lee Elder, a piętnaście lat później Augusta doczekała się pierwszego ciemnoskórego członka Rona Townsenda. Od 1984 roku czarnoskórzy caddie z doświadczeniem sukcesywnie znikali z pola, aż nie pozostał ani jeden. Jednak w tym roku doczekają się zasłużonego uznania. Dwa razy w miesiącu muzeum Lucy Craft Laney wystawi sztukę inspirowaną życiem trzech legend połączoną z sesją Q+A z żyjącymi legendami. 

Na torbie Adriana Meronka od lat pracuje Szkot Stuart Beck, razem odnosili największe sukcesy i zaliczyli wszystkie najważniejsze “pierwsze razy” w golfowej karierze Polaka. 

Jestem fanem kombinezonów, to jedna z tych małych rzeczy, które sprawiają, że ten turniej jest wyjątkowy. Oczywiście do dobrego wyniku jak zwykle niezbędna będzie dobra gra, ale tutaj kluczowe jest dobre przygotowanie i wiedza z poprzednich edycji. Nie ma łatwych dołków, a greeny wymagają specjalnej uwagi i szczegółowości. Są bardzo skomplikowane i podstępnymi slope’ami, trzeba wiedzieć gdzie umieścić piłkę, aby dać sobie szansę – podzielił się swoimi przemyśleniami Beck.

 

Transmisję z turnieju obejrzymy na żywo na kanale Eurosport 2

 

Pełne wyniki konkursu par 3 TUTAJ

Livescoring TUTAJ

 

Tekst M. Kuna

Fot. LIV Golf


Więcej aktualności

Partner Strategiczny

Partner Generalny

Zarezerwuj TEE TIME
Dostępność WCAG