Seniorzy i seniorki po drużynowych ME
8 września 2025
Wspierana przez Superbet reprezentacja, w składzie kapitan Jerzy Dudek, Lech Sokołowski, Bogdan Bigus, Mariusz Czerkawski, Robert Kamiński i Mariusz Konieczny, zajęła szesnaste miejsce w drużynowych mistrzostwach Europy seniorów, przeprowadzonych na polu Diamond CC w Austrii.
W rozgrywanych na Majorce DME seniorek zespół w składzie: Iwona Sławińska-Zamirowska, Agnieszka Bicz, Iza Stańczak, Rhea Wiatr, Oksana Wojtkiewicz oraz kapitan Elżbieta Wolschendorf- Łazowska uplasował się na 18. miejscu.
Seniorów droga z piekła do nieba
Najważniejszym celem dla Polaków było uplasowanie się w pierwszej szesnastce, co poza grą we flightach A bądź B dawało gwarancję gry w przyszłym roku w pierwszej dywizji.
Bycie w pierwszej 16 to rywalizacja z golfowymi potęgami. Miejsca 17-20 to gra o mniejszą stawkę, a za rok, po zmianie formatu DME gra w niepełnych grupach. To jest jak niebo albo piekło. Naszej ekipie udało się do tego nieba dostać – opowiadał wiceprezes PZG Janusz Sikora, który na wyjeździe odpowiadał za logistykę występu biało-czerwonych.
Wspomniał, że w 2026 roku najlepszych 16 drużyn będzie rywalizować w dotychczasowym formacie w ramach pierwszej dywizji, natomiast pozostali zagrają w dywizji 2, przeprowadzonej w trybie „nieco oszczędnościowym”. Choć szczegóły nie są jeszcze znane, to najprawdopodobniej będzie to turniej 3-osobowych drużyn w stroke play, a zawody zostaną połączone z DME dyw.2 seniorek.
Po dwóch rundach stroke play, które dały nam awans do najlepszej szesnastki, czwartkowy mecz ze Szkocją traktowałem, jako nagrodę dla naszych zawodników. Szkocja to potęga, to legenda. Ich zawodnicy grali może krócej, ale nierzadko lepiej od golfistów rywalizujących obecnie w Challenge Tour. Możliwość walki jeden na jeden z takim zespołem to naprawdę wyróżnienie – relacjonował Sikora.
Szkocja wygrała z biało-czerwonymi 4:1. W kolejnych dniach Polacy ulegli Holendrom 1.5-3.5 oraz gospodarzom 4:1.
Mecz z Holandią był dość wyjątkowy, bo dzień wcześniej wspólnie oglądaliśmy piłkarskie starcie, w którym Polska zremisowała z nimi. Nasz golfowy mecz był bardzo zacięty, pokazał że nie dzieli nas przepaść i możliwe jest wygranie takich starć w przyszłym roku przy dobrym przygotowaniu – ocenił Sikora.
Z uśmiechem dodał, że polska ekipa była za to w czołówce… poliglotów i zespołów najbardziej rozpoznawalnych, głównie dzięki obecności byłego goalkeepera Jerzego Dudka i ex-hokeisty NHL Mariusza Czerkawskiego.
Jurek i Mariusz chętnie odpowiadali na prośby o selfie, rozmawiali o sporcie, nie tylko po angielsku, Jurek też po holendersku, Mariusz po szwedzku, a poza tym w naszej ekipie były osoby mówiące po niemiecku czy francusku, więc prawdziwi z nas poligloci – relacjonował Sikora, wspominając także, że miłym akcentem była obecność dwóch młodych Polaków, pracujących na polu Diamond GC.
Zawody wygrali Irlandzycy. Najpierw 36-dołkowe kwalifikacje stroke play zdominowali aż dziewięcioma uderzeniami przewagi, a potem pewnie pokonali Hiszpanię 4–1 w ćwierćfinale, a następnie wygrali z Finlandią 3.5–1.5 w półfinale, awansując do swojego pierwszego finału od 2019 roku. W meczu decydującym czekali na nich obrońcy tytułu – Francuzi.
Irlandczycy rozpoczęli mocno, wygrywając foursomes 5&4, a następnie Jody Fanagan pokonał aktualnego mistrza Europy seniorów Rodrigo Lacerda Soaresa 4&2, przybliżając ich na jeden punkt od tytułu. Francuzi odpowiedzieli, wygrywając dwa kolejne mecze na 18. dołku i doprowadzając do remisu 2–2. Wszystko zależało więc od Joe Lyonsa, który rozstrzygnął pojedynek na 17. dołku i zapewnił Irlandii pierwszy od 2017 roku tytuł drużynowych mistrzów Europy seniorów.
W meczu o brązowy medal Dania pokonała Finlandię 3–2 w typowo nordyckim starciu, uzupełniając podium.
Wyniki TUTAJ
Oficjalnym sponsorem reprezentacji Polski seniorów jest Superbet.
Seniorki przecierały szlaki na nowo
W rozgrywanych na Majorce, a dokładnie w Pula Golf Resort, DME Seniorek, Niemki oraz broniące tytułu Francuzki nadawały ton w kwalifikacjach stroke play. Ostatecznie triumfowały jednak Angielki, które po 36 dołkach stroke’a zajmowały trzecie miejsce, a w kolejnych dniach trafiły w ćwierćfinale na wymagającego rywala – Hiszpanię. Stawiły jednak czoła wyzwaniu, wygrywając 4:1 i zapewniając sobie miejsce w najlepszej czwórce.
W półfinale czekała na nie Francja, prezentująca się bardzo mocno przez cały tydzień. Angielki zachowały zimną krew, grając pewnie i zwyciężając 3.5:1.5, co dało im trzeci finał w ciągu ostatnich czterech lat.
W meczu o tytuł przeciwko Szwecji Angielki zaprezentowały swoje najlepsze oblicze. Nie przegrały ani jednego meczu i odniosły zdecydowane zwycięstwo, odzyskując trofeum, które po raz ostatni podniosły w 2023 roku.
Francuzki, po półfinałowym rozczarowaniu, zdołały się podnieść i pokonały Szwajcarię w meczu o brązowy medal, zdobywając ostatnie miejsce na podium.
Po dwóch dniach kwalifikacji Polki zajmowały 19. pozycję, co sprawiło, że grały dalej w grupie C.
Gramy w ekstremalnych warunkach pogodowych, jest bardzo gorąco w słońcu, a nie wszystkie wózki mają nawet uchwyty na parasol. Gramy z wydłużonych niebieskich tee, więc niektóre par 4 są bardzo długie. Dla nas dopiero początek prawdziwej walki. Z takim duchem i energią możemy tylko piąć się w górę. Dobre rundy odnotowały Oksana Wojtkiewicz 82 i Agnieszka Bicz 89 – depeszowała na początku turnieju wiceprezes PZG Wolschendorf- Łazowska.
Rywalkom dopisało dziś trochę więcej szczęścia, miały lepszą znajomość pola i większe doświadczenie w tej rangi turniejach. Dla nas jest to debiut, po trzech latach absencji żeńskiej kadry seniorek na ME nasza młodziutka kadra przeciera na nowo te szlaki – wspomniała.
Na początek fazy grupowej Polki wygrały mecz z Estonią 3:2, następnie uległy Czeszkom 4:1, wygrywając za to starcie ze Słowenkami 3:2. Zakończyły występ na 18. miejscu.
To najlepszy rezultat Polek w historii startów w tej prestiżowej imprezie i dowód, że biało-czerwone seniorki coraz mocniej zaznaczają swoją obecność na europejskiej scenie golfowej. Zdobyte doświadczenie jest dla nas bezcenne i z pewnością zaprocentuje w kolejnych sezonach, pozwalając jeszcze śmielej walczyć z czołowymi ekipami Europy – mówiła Wolschendorf- Łazowska.
To był tydzień pełen intensywnej rywalizacji, rozegrany w temperaturze ponad 30°C na wyjątkowo wymagającym polu Pula Golf Resort, które sprawdziło każdy aspekt naszej gry. Poziom rywalizacji był znakomity, średni hcp naszej drużyny plasował nas prawie na końcu stawki. Razem z dziewczynami z drużyny osiągnęłyśmy historyczny sukces, kończąc ten turniej na 18. miejscu. To nasze najwyższe w historii miejsce w tej rywalizacji, które pokazuje naszą determinację, pracę zespołową i wytrwałość – relacjonowała Oksana Wojtkiewicz.
Wyniki TUTAJ
Tekst: A. Kalinowska
Fot. materiały zawodników
Więcej aktualności






























