Otwórz wyszukiwarkę
Zamknij wyszukiwarkę
Zaloguj się
Zaloguj się do konta golfisty

Pedryc zwycięża w Golf Mad Challange

golf mad challenge 26 biga 5IMG 7067

Alejandro Pedryc w środę triumfował w turnieju z serii Pro Golf Tour. Polak podbił Golf Mad Challange w Turcji wynikiem -7.

Jestem bardzo szczęśliwy, że udało się wygrać, ale ulgę poczuję dopiero wtedy, jak skończę w pierwszej piątce rankingu, albo wygram trzy turnieje. To jest jeszcze na tyle długa droga i długi sezon, że na ta chwilę chcę cieszyć się sukcesem i kilka dni odpocząć przed turniejem w Egipcie – mówił.

Wygrana nie zmienia moich planów na ten rok, to jest teraz mój tour i moja przepustka dalej, więc chcę grać jak najwięcej turniejów i zbierać punkty, żeby może w przyszłym roku grać w HotelPlanner Tour – dodał.

Jest to już szóste profesjonalne zwycięstwo Pedryca, ale dopiero drugie poza granicami kraju. W listopadzie 2024 roku zwyciężył w turnieju hiszpańskiego Toro Tour.

Wierzyłem, że mogę wygrać, ale o tym nie myślałem. Przez ostatnie miesiące włożyłem dużo pracy zarówno na polu, jak i poza nim. To dla mnie nowy tour, nowe otoczenie i ludzie, więc nie widziałem, jak się odnajdę. Po pierwszym turnieju, gdzie skończyłem trzydziesty, dużo ludzi wysłało do mnie pozytywne wiadomości, a ja wiedziałem, że stać mnie na więcej – opowiadał.

Turniej z cyklu Pro Golf Tour rozpoczął się w poniedziałek w Lykia Links Golf Club niedaleko Antalyi, rywalizacja objęła trzy rundy. Był to drugi turniej sezonu oraz drugi na tym samym polu.

Dzisiaj była duża presja i oczywiście musiałem donieść ten wynik, ale największą robotę zrobiła wczorajsza runda, to ona dała mi możliwość walki o zwycięstwo – podsumował.

Pedryc otworzył spokojną rundą 72 (+1), która nie zwiastowała ogromnego sukcesu, na jego karcie znalazły się trzy bogeye i dwa birdie. Świetna okazała się druga osiemnastka, podczas której wychowanek Sobienii Królewskich zanotował eagla, siedem birdie i dwa bogeye. W rundę finałową wchodził z wynikiem -6.

Początek był skromny, ale wiedziałem, że cztery pierwsze dołki z tym wiatrem będą dla mnie trudne. Zachowałem spokój i nie robiłem nic nadzwyczajnego, samo to, że byłem tak wysoko było już zwycięstwem, po ostatnich zawodach. Dużo w życiu poświęciłem dla golfa i do tej pory nie czułem, że to poświęcenia się zwracają – opowiadał w wywiadzie dla Pro Golf Tour.

Kluczem do sukcesu w tym tygodniu był zdecydowanie putting, był genialny przez wszystkie rundy. Zazwyczaj nie jest to moja mocna strona, ale dziś mnie ocalił. Nie wygrywa się turniejów bez dobrego puttowania, można przejść cuta, ale nie walczysz o wygraną – podkreślił.

Ostatniego dnia Pedryc miał ciężki początek, rozpoczął od zapisania czterech bogeyów z rzędu. Jednak 24-letni golfista zachował zimną krew i na siódmym dołku wpadło pierwsze birdie, za którym szybko nadeszły kolejne. Birdie na osiemnastce przypieczętowało zwycięstwo, a dzień zakończył z 70 (-1) uderzeniami na karcie.

Ostatecznie turniej zwieńczył z wynikiem -7, jednym strzałem wyprzedzając finiszujących z -6: Belga Veltena Meyera, Holendra Koena Kouwenaara i Francuza Louisa Bonte.

Następnym turniejem Polaka będzie Red Sea Ain Sokhna Open 10 marca, również z cyklu Pro Golf Tour.

Pełne wyniki TUTAJ

 

Tekst M. Kuna
Fot. Pro Golf Tour


Więcej aktualności

Partner Strategiczny

Partner Generalny

Reguły gry w golfa
Dostępność WCAG